Najwyższa stolica

autor: fry

data: 2009-03-30T04:00:00.000Z

Do La Paz docieramy ok 5:00 rano na dworzec główny. Nocny (jeszcze słońce nie wstało) przejazd przez miasto robi nieziemskie wrażenie: miliony punktów świetlnych na wszystkich wysokościach - jak mega wysoka fala oceanu.

Dworzec uświadamia nam, że jednak jesteśmy na znacznej wysokości, a noce bywają tutaj chłodne. O 7:00 rano decydujemy się na wyjście na ulicę i dotarcie do centrum - po drodze śniadanie w kawiarni, która w kolejnych dniach odwiedzamy wielokrotnie. Hostel Cactus - tu zakotwiczamy się na 5 dni, a po chwili spaceru po okolicy okazuje się iż jesteśmy w centrum Witches Market - miejsca, w którym można kupić wszelkiego rodzaju amulety i inne magiczne przedmioty, jak choćby: żaby, zasuszone płody lam, skóry lampartów, nogi jakichś zwierząt, zasuszone głowy kurczaków oraz, co bardziej standardowe kamyki, korale na rozum, koncentracje, płodność etc. ... Całe centrum miasta to jeden wielki market. Na każdej alei, ulicy, uliczce i deptaku niezliczona ilość straganów i straganików, na których można kupić chyba wszystko.

Tak cały dzień schodzi nam na szukaniu pamiątek, spacerowaniu po całym centrum miasta - jest ono jak najbardziej europejskie; po czym kupujemy wycieczkę na rowerki .... droga śmierci :D.