Co warto zrobić w Hawanie

autor: Monika

data: 2018-03-13T20:35:58.529Z

Zapomnijcie o muzeach. Mapę też możecie zostawić w hotelu. Teraz pora na relaks.

Na zwiedzanie stolicy Kuby warto poświęcić co najmniej trzy pełne dni. To powinno wystarczyć by nacieszyć się klimatem miasta i skorzystać z najciekawszych atrakcji.

Zacznij dzień od daiquiri

Kuba przywitała nas i zaskoczyła drinkami. Kubańskie drinki to oczywiście klasyczne cuba libre (najczęściej wybierane przez Fry) czy ulubione przez Hemingwaya (i przeze mnie też) daiquiri. Ale też pinacolady, mojita, margarity. Piękne, orzeźwiające, tanie (!) kuszą co krok.

W drinkach serwowanych przed południem próżno szukać znacznej ilości alkoholu. Za to ich właściwości rozbudzająco – orzeźwiające, dopełnione wrażeniami estetycznymi, są bezcenne w dusznym od wczesnych godzin mieście.

La Bodeguita del Medio, Hawana, Kuba

Na drinka można pójść do osławionych przez Hemingwaya El Floridity czy Bodeguita del Medio. Lepiej jednak zrobić sobie zdjęcie z szyldem, a na drinka pójść gdzie indziej. Będzie taniej i mniej tłoczno. Większość lokali w okolicach głównych placów serwuje najpopularniejsze koktajle także ze znalezieniem odpowiedniego miejsca nie powinno być najmniejszego problemu.

Jakie drinki wypić na Kubie?

Zgub się między placami Starej Hawany

W Starej Hawanie są cztery główne place, pomiędzy którymi prowadzą mniej lub bardziej odrestaurowane uliczki.

Można wziąć mapę, można rozgryźć tę plątaninę uliczek, można bardzo szybko. Ale po co? Jak o wiele fajniej jest iść po prostu przed siebie. Być pewnym, że zaraz będzie się na Plaza de Armas, a ku wielkiemu zaskoczeniu wyjść na Plaza da San Francisco. Albo nagle zorientować się, że Plaza de la Catedral to tak naprawdę Plaza Vieja.

Plaza de la Catedral, Hawana, Kuba

Deptak, Hawana, Kuba

Ulica, Hawana, Kuba

Pięknie odnowione kolonialne budynki, kawiarnie i restauracje, sklepiki z pamiątkami, uliczne kapele - to jest Hawana taka, jakiej oczekuje się jadąc na Kubę.

Odkryj to co nieodnowione i nie turystyczne

Wymuskane placyki, odrestaurowane budynki, nowoczesne restauracje i kawiarnie - to wszystko to tylko część, w dodatku bardzo mała część, Hawany. Zdecydowana większość La Havana Vieja i okolic to obskurne, obdrapane budynki, dziurawe drogi, jakieś gruzy, jakieś rozgruchotane samochody, walące się rudery.

Daleko nie trzeba szukać, wystarczy choćby przejść się uliczkami równoległymi do ulicy Obispo.

Stary samochód, flaga, ulica, Hawana, Kuba

Ulica, Hawana, Kuba

Market uliczny, Hawana, Kuba

Stary samochód, Hawana, Kuba

Przykry widok, ale to jest właśnie prawdziwa Hawana, prawdziwa Kuba. Gdy się przypatrzeć widać ślady dawnej świetności. Czy jeszcze kiedyś będzie tu pięknie?

Spędź leniwe popołudnie

Guantanamera, Guajira Guantanamera... nuciliśmy jeszcze długo po powrocie. Nie znacie? Będziecie znać na pamięć już po kilku dniach!

Plaza Vieja, Hawana, Kuba

Każda knajpa, każdy placyk, niemal każda ulica turystycznej części Hawany rozbrzmiewa gorącymi kubańskimi rytmami.

Po intensywnym zwiedzaniu warto przysiąść w cieniu arkad, zdobyć mojito i delektować się muzyką.

Fotografuj stare samochody

Najpierw byłam zachwycona. Jak wiele, jak różnorodne, jak kolorowe. Potem myślałam, że po kilku dniach opatrzą nam się i znudzą. Potem smród spalin stał się nieznośny. Ale one nadal zachwycały.

Większość starych pięknych aut w okolicach Starej Hawany to taksówki. Za odpowiednią opłatą można przejechać się po mieście lub nawet wynająć auto z kierowcą na wycieczkę za miasto.

Stary samochód, Hawana, Kuba

Stare samochody, Hawana, Kuba

Stare samochody, Hawana, Kuba

Poszukaj śladów rewolucji

Jest w Hawanie kilka muzeów. Nawet mieliśmy w planach je odwiedzić. I przyznaję uczciwie, że w końcu nie odwiedziliśmy żadnego. I uczciwie też stwierdzam, że nie żałuję. Bo na Kubie historię najlepiej opowiada ulica.

Flaga na budynku, Hawana, Kuba

Wystarczy wyjść poza La Havana Vieja, rozejrzeć się nieco by zobaczyć eksponaty lepsze niż w jakimkolwiek muzeum.

Mural, Hawana, Kuba

Mural, Hawana, Kuba

Plaza de la Revolución, Hawana, Kuba

O zachodzie słońca pospaceruj po Maleconie

Malecon to nadmorska promenada ciągnąca się od Starej Hawany przez kilka kilometrów. Tym mianem określa się też ulicę wzdłuż promenady i piękne (a raczej niegdyś piękne) budynki.

Malecon, Hawana, Kuba

Malecon, Hawana, Kuba

Miejsce kultowe, niestety coraz bardziej zagrożone przez wysokie fale. Promenada, ulica i i budynki zostały zalane podczas ostatniego huraganu Irma w 2017 roku.

Zgodnie z przewidywaniami będzie się to zdarzało coraz częściej. Rafa na której wybudowano bulwar nie stanowi już wystarczającej ochrony dla lądu.

Malecon, Hawana, Kuba

Zachód słońca, Malecon, Hawana, Kuba

Póki co jest to miejsce spotkań Hawańczyków. Miejsce na posiedzenie na murku, niespieszne spacery, oglądanie słońca malowniczo zachodzącego na horyzoncie. Miejsce, gdzie spotka się nie tylko turystów, a także, a może nawet głównie, miejscowych.

Gdy już nogi odmówią posłuszeństwa warto dać się zwabić naganiaczowi do jednej z kawiarni w rozlatujących się budynkach. I tam sącząc pinacoladę z widokiem na Malecon czekać aż słońce zupełnie schowa się za horyzont.

Po zmierzchu podglądaj tańczące pary na Paseo del Prado

Wracając z Maleconu wieczorową porą warto przejść przez Paseo del Prado. To szeroka ulica biegnąca od Maleconu po Starą Hawanę, przez której środek przebiega promenada.

Paseo del Prado, Hawana, Kuba

W dzień drzewa dają przyjemny cień a wieczorem... a wieczorem jak się okazuje, spotkać tu można nie tylko spacerujących, ale też... tańczących Kubańczyków.

Odwiedź Tropicanę

Tropicana to klub kultowy. Legenda. Że komercja i wszystko pod turystów? Może tak. Za to my bawiliśmy się rewelacyjnie.

Tropicana, Hawana, Kuba

Dwie godziny świetnego show, okraszonego rumem i cygarami, dziesiątki tancerzy na kilku scenach, barwne kostiumy, wymyślne choreografie i gorące kubańskie rytmy - czy to może się nie podobać? Zresztą, oceńcie sami:

Zakończ dzień kulinarną ucztą z homarem w roli głównej

Niemal każda restauracja w Hawanie serwuje homara. Przy kubańskich porcjach, sposobach przyrządzania i cenach, grzechem byłoby sobie odmawiać.

Ja się w homarach rozkochałam, Fry zaś pozostał wierny wołowinie. Polecam jednak spróbować przynajmniej raz, bo gdzie indziej znajdziecie homara w cenie kurczaka?

Jedzenie, homar, Hawana, Kuba

Doprawdy trudno o lepsze podsumowanie dnia niż wyśmienita kolacja doprawiona kubańską muzyką na żywo i kilkoma cuba libre.