Nocna wizyta w Victoria&Albert Museum

autor: Monika

data: null

Dziś po pracy wybraliśmy się do Muzeum Victorii i Alberta (Victoria&Albert Museum) na wieczorne oglądanie wystaw.

Londyn

Wyglądało to tak, że muzeum było już zamknięte dla odwiedzających z zewnątrz i wpuszczani byli tylko goście z zaproszeniami. Na miejscu mogliśmy swobodnie obejrzeć wszystkie z wystaw tymczasowych (czyli płatnych), ale dostęp do stałych ekspozycji (czyli darmowych), był odgrodzony. Oczywiście nie musieliśmy płacić i razem z 25% zniżką na zakupy w ich sklepie z pamiątkami oraz płatnym barem, wyszła z tego fajna promocja Muzeum.

Londyn

Fryderyka firma dość intensywnie wspiera szeroko pojętą kulturę i dlatego często dostajemy zaproszenia na specjalne wydarzenia czy też bilety na przeróżne wystawy. Nie ukrywam, że cieszy mnie to bardzo. Kto mnie zna ten wie, że jestem stałym bywalcem muzeów, galerii, teatrów, już nawet nie wspominając o operze. Wszelkie darmowe bilety zatem zawsze mile widziane. Ale do rzeczy.

Muzeum Victorii i Alberta jest raczej niedoceniane i często pomijane przez turystów. Znajduje się tuż obok Muzeum Historii Naturalnej (Natural History Museum) i Muzeum Nauki (Science Museum), zatem najczęściej jest dopiero trzecie w kolejce do odwiedzenia. Nie dziwi to biorąc pod uwagę znajdujące się tam kolekcje. Są to głównie rzeźby, ceramika, tekstylia, biżuteria, meble i tym podobne. Kto chce poświęcić w Londynie tylko jeden dzień na muzea raczej wybierze Muzeum Brytyjskie (The British Museum), którego kolekcja jest bogatsza i dla przeciętego odbiorcy zapewne ciekawsza.

Już wcześniej chciałam zobaczyć w Muzeum Victorii&Alberta 3 wystawy, które były dość szeroko reklamowane: fotografie autorstwa Horst'a, wystawa sukien ślubnych z różnych epok oraz "Disobedient objects" ("Nieposłuszne przedmioty") o artefaktach biorących udział w oddolnych protestach i ruchach społecznych. Gdyby ktoś się wybierał to wspomniane pierwsze dwie wystawy są płatne (odpowiednio £9 i £12) zaś "Nieposłuszne przedmioty" są za darmo.

Londyn

Dziś udało nam się zobaczyć wszystkie trzy wystawy i osobom intersującym się fotografią, szczególnie fotografią modową, polecam Horst'a. Suknie ślubne można obejrzeć, ale nie jest to warte ceny biletu, na pewno nie dla kogoś kto tym tematem interesuje się średnio. “Disobedient objects" to moim zdaniem niewykorzystany potencjał na fajną wystawę. Temat potraktowany bardzo powierzchownie a dobór przedmiotów przypadkowy.

Londyn

Londyn

Na koniec zachęta dla tych, którzy wizyty w Muzeum Victorii i Alberta nie planują. W lecie, gdy jest ciepło, dziedziniec muzeum jest wręcz idealnym miejscem na kawę i odpoczynek między zwiedzaniem Muzeum Historii Naturalnej i Muzeum Nauki.

ps. Dorzucę zdjęcia jutro bo już dziś późno jest.