Wpis numer jeden

autor: Monika

data: null

Cały czas sobie obiecuję, że będę częściej pisać na blogu. Mam całą listę rzeczy, o których chciałabym Wam opowiedzieć. Kilkanaście rozpoczętych i nigdy nie skończonych artykułów wciąż czeka na swoją kolej. Nie mówiąc o setkach zdjęć z podróży, które nadal wymagają porządnej segregacji. Chciałabym się nimi pochwalić na stronie, bo zdecydowanej większości jeszcze nie widzieliście…

Tylko wciąż brakuje mi czasu.

No i jest jeszcze jedna przeszkoda techniczna. Nasza strona nie jest wspierana przez żadną z popularnych platform blogowych jak Wordpress czy Drupal. Fryderyk napisał tę stronę całkowicie od zera a co za tym idzie, nie ma na niej CMSa, czyli przyjaznego dla użytkownika panelu do dodawania wpisów czy zdjęć. Wszystko odbywa się bezpośrednio na bazie danych (relacyjnej w dodatku, cokolwiek to znaczy, ale Fryderyk wyraźnie to podkreślił, więc to chyba ważne). Wynik tego taki, że nie mogłam sama dodawać wpisów.

Ostatnio Fryderyk zabrał się za napisanie dla mnie CMSa, ale z braku czasu chyba nieprędko się to wydarzy. Zatem wczoraj wpadłam na genialny pomysł, że przecież mogę nauczyć się używać tej bazy danych (relacyjnej, żeby nie było). Jak się okazało to tylko cztery strony wskazówek i nie ma tam nic skomplikowanego. Zupełnie nie wiem dlaczego nie nauczyłam się tego robić wcześniej. Co prawda cały proces nadal jest bardzo czasochłonny, ale mam nadzieję, że teraz już będę częściej coś pisać. Zaglądajcie do zakładki Dziennik żeby zobaczyć co porabiamy na co dzień.

Następnym razem dam znać czy ten wpis dodałam sama czy Fryderyk musiał interweniować.