Przygotowania czas zacząć

autor: Monia

data: 2009-02-20T03:47:58.000Z

Za oknem śnieg. Głównie leży, ale też roztapia się i pada nowy. I tak w kółko. Raz zimno, raz cieplej, ale generalnie poniżej uznawanej przeze mnie normy. Zatem najwyższa pora zacząć przygotowania do wyjazdu. Za trzy tygodnie, 7 marca ruszamy na podbój Ameryki Południowej, a dokładniej Peru i Boliwii, a jak starczy czasu i pieniędzy to jeszcze Chile i Argentyny.

Jak na razie nie rozpoczęliśmy żadnych konkretnych przygotowań. Mamy bilety lotnicze, zarezerwowany hostel w Madrycie (postanowiliśmy wykorzystać przesiadkę w Madrycie na małe zwiedzanie), zrobiliśmy szczepienia, dziś kupujemy leki na malarię, mamy przewodniki, ogólny plan wyjazdu z planowanymi miejscami do zwiedzenia i tyle. Aham, i nie znamy hiszpańskiego. Ale chińskiego też nie znaliśmy, a komunikacja z Chińczykami przebiegała bardziej niż sprawnie. Tylko, że tam do targowania używało się angielskiego. Zapobiegliwie zatem nauczyłam się liczyć do stu (ale to było ze dwa tygodnie temu, więc już nie bardzo pamiętam).

Właściwie nie wiem jak można przygotować się do takiego wyjazdu. Z pewnością ważny jest bagaż, ale choćbym nie wiem jak długo nad nim myślała to i tak czegoś zapomnę a innych rzeczy będę miała za dużo. Doświadczenia z poprzednich wyjazdów na pewno się tu przydadzą, no ale w Ameryce Południowej nas jeszcze nie było, więc kto wie co tam jest potrzebne. Postanowiliśmy z Fryderykiem (właściwie to on wymyślił a ja się podłączam pod pomysł) spisać wszystkie rzeczy, które zabierzemy ze sobą, a po powrocie napiszemy co się przydało, co nie, a czego w ogóle zapomnieliśmy. Może następnym razem ułatwi nam to pakowanie, a tymczasem chyba dobrze trzymać się zasady im mniej tym lepiej (co by na pamiąteczki więcej miejsca zostało).

Zatem jeśli chodzi o przygotowania to skupiamy się na śledzeniu kursu dolara :)