Egzotyczna majówka z dzieckiem
Home podróże z dziećmi Egzotyczna majówka z dzieckiem

Egzotyczna majówka z dzieckiem

by Monika Kondej

Zapytaliśmy kilku znajomych blogerów, gdzie polecają wybrać się na majówkę z dzieckiem.

Chodziło nam o miejsce egzotyczne, ale jednak przyjazne dzieciom. Gdzieś, gdzie można polecieć właśnie na przedłużoną majówkę i w niewiele ponad tydzień zobaczyć coś fajnego.

Egzotyczna majówka z dzieckiem – kilka zaskakujących propozycji:

>> Gruzja z półrocznym Krzysiem

Majówka z dzieckiem okiem wyjazdowo.com – Nina, Adam i Krzysztof Wrońscy

Na dalszą podróż z dzieckiem wybraliśmy się do Gruzji. Krzyś miał wtedy 6 miesięcy.

Nie był to nasz pierwszy pobyt w tym kraju, więc wiedzieliśmy czego się spodziewać. Dzięki temu wiedzieliśmy co nam zostało do zobaczenia i łatwiej było z wszelką logistyką około wyjazdową. A że do Gruzji zaczęły latać tanie loty, to tym większej ochoty nabraliśmy, by polecieć – koszt przelotu osoby dorosłej wynosił 70 zł.

Gruzja z dzieckiem jest bardzo wygodnym kierunkiem. Stosunkowo krótki lot (3,5h), łagodniejszy niż u nas klimat, a przede wszystkim serdeczni ludzie i rewelacyjne jedzenie to zdecydowane plusy tego kraju. Poza tym nie ma potrzeby dodatkowych szczepień, oprócz tych co w Polsce.

Objazdówka po Gruzji – co zobaczyć

Wyjazd był zdecydowanie objazdowy. Wypożyczyliśmy auto terenowe i ruszyliśmy na początek nad morze. Okazało się dość szybko, że jeszcze nie jest sezon i sporo miejsc jest zamkniętych. Dodatkowo trafiliśmy na dość chłodny okres więc w Morzu Czarnym tylko zamoczyliśmy ręce. Następnie pojechaliśmy do wpisanej na listę UNSESCO Swanetii, dojeżdżając do Mestii.

Kolejna była stolica Gruzji – Tbilisi oraz jedno z najstarszych miast tego kraju – Mccheta. Następnie udaliśmy się do górskiego miasteczka – Shatili. Niestety, nie dojechaliśmy tam, uznając, że nie chcemy zamęczyć Krzysia drogą, która okazała się dłuższa i cięższa niż zakładaliśmy.

Koniec podróży to okolice Borjomi (nocleg w Bakuriani) i Achalkalaki wraz z okolicznymi górskimi twierdzami.

Gruzja z dzieckiem? Warto!

Był to nasz pierwszy dalszy wyjazd z dzieckiem, więc nie ustrzegliśmy się kilku błędów. Gdy jednak dopasowaliśmy rytm wycieczki do wymogów naszego najmniejszego turysty, jadąc samochodem gdy była pora na drzemkę, a zwiedzając kiedy był aktywny – okazał się wspaniałym, uśmiechniętym kompanem. A co ważne – bardzo zainteresowanym kuchnią lokalną.

Całość zajęła nam 8 dni i jest to wystarczający czas, aby „liznąć” Gruzję.

Gruzja jest krajem o niesamowitych krajobrazach, jeszcze dość mało wydeptanych i co ważniejsze – bardzo lubią tam Polaków oraz dzieci. Wiele osób uśmiechało się do Krzysia, zaczepiało, brało na ręce i bezinteresownie pytało, czy mogą coś pomóc. Mając nawet kilka dni, można polecieć i tego wszystkiego zakosztować.

>> Maroko z 9-miesięczną Nellą

Majówka z dzieckiem okiem offthetrack.pl – Monika, Fryderyk i Nella

Do Maroka na majówkę trafiliśmy przypadkiem – akurat znajomi zaproponowali wspólny wyjazd. Szczerze – sami nie braliśmy tego kierunku pod uwagę, mimo że już od dawna marzyło nam się zobaczyć Marakesz.

Objazdówka po Maroku z dzieckiem – to możliwe

W Maroku spędziliśmy dziewięć dni. Wynajętym samochodem zrobiliśmy pętelkę po największych atrakcjach kraju.

Z lotniska w Marakeszu pojechaliśmy prosto do Essaouira. Po dwóch dniach pojechaliśmy do Rabatu –tam spotkaliśmy się z resztą majówkowej ekipy. Kolejnym przystankiem było niebieskie miasto Chefchaouen, gdzie zatrzymaliśmy się na dwie noce. Stamtąd pojechaliśmy do Fezu, a po dwóch kolejnych nocach ruszyliśmy przez góry Atlas na Saharę. To był zdecydowanie najtrudniejszy odcinek bo zajął ponad sześć godzin – z maluchem, który nie lubi jazdy w foteliku może być to wyzwaniem.

Maroko – łatwa egzotyka

Majówka w Maroku wypadła przypadkiem, ale była to świetna decyzja. Maroko to kraj egzotyczny, jedocześnie dość rozwiniety i zachodni. Lot jest stosunkowo krótki, klimat przyjazny, jedzenie pyszne, a ludzie kochają dzieci.

Pogoda w maju może nie sprzyjać kąpielom, ale na zwiedzanie jest idealna a 7-9 dni wystarczy by zopaczyć całkiem sporo.

>> Singapur z 2-letnią Oliwią

Majówka z dzieckiem okiem readyforboarding.pl – Kamila, Paweł i Oliwia

Singapur to miasto-państwo, które zwiedza się z reguły “przy okazji”, podczas dłuższych przesiadek w drodze do innych części Azji i Australii. My zachęcamy do zostania na trochę dłużej, a nawet podróży docelowo tylko do Singapuru.

Dlaczego Singapur?

Zależało nam przede wszystkim na komfortowym i dogodnym połączeniu lotniczym (niekoniecznie bezpośrednim), jak również na ciekawych miejscach do odkrycia i to niekoniecznie zabytkach. Wręcz szukaliśmy atrakcji, które zainteresują głównie dzieci. Dodatkowo, podróżując z dzieckiem zawsze zwracamy uwagę na bezpieczeństwo na miejscu, wymagane dodatkowe szczepienia, czy występujące na danym terenie zagrożenia i choroby. Pod tymi względami Singapur jest idealnym kierunkiem. Nie są wymagane żadne dodatkowe szczepienia, jest bardzo czysto, a przede wszystkim bezpiecznie.

W Singapurze spędziliśmy tydzień i był to optymalny czas, aby na spokojnie zobaczyć najciekawsze miejsca. Postawiliśmy na wypoczynek aktywny, sporo chodzenia i zwiedzania chociaż trzeba przyznać, że nie znajdziemy tutaj wielu typowych zabytków.

Co zobaczyć w Singapurze z małym dzieckiem
  • Gardens by the Bay, czyli słynne ogrody z Super Trees. Polecamy szczególnie przyjść na wieczorne pokazy z muzyką i światłem – wszystkie dzieciaki patrzyły jak zaczarowane! W ogrodach można wejść do Cloud Forest oraz Flower Dome – wielkich kopuł, w których znajdują się niesamowite ogrody botaniczne.
  • Poza tym świetnym miejscem dla dzieci zarówno tych młodszych jak i starszych jest wyspa Sentosa, gdzie znajdują się S.E.A. Aquarium (z tunelami i olbrzymimi akwariami), parki rozrywki i plaże.
  • Polecamy też ZOO oraz River Safari – dwa ogrody zoologiczne, które sąsiadują ze sobą. Są to ogrody inne niż wszystkie, bez klatek, zbędnych ogrodzeń, z dużymi wybiegami, a część zwierząt może niemalże swobodnie przemieszczać się pomiędzy częściami ogrodu.
  • Zachęcamy również do odwiedzenia chińskiej i indyjskiej dzielnicy, które pozwolą poczuć się na moment jak w innym kraju.
  • W Singapurze znajdziemy wiele wodnych, bezpłatnych placów zabaw dla dzieci, więc zawsze warto mieć ze sobą kostium kąpielowy lub kąpielówki 🙂
Singapur – kilka utrudnień

Podróżując do Singapuru trzeba jednak wziąć pod uwagę koszty – noclegi i wyżywienie są droższe niż w innych częściach Azji, chociaż znajdą się sposoby na tanie jedzenie (polecamy szczególnie lokalne Food Courts). Dodatkowo, w Singapurze jest bardzo gorąco i panuje duża wilgotność powietrza, co może być uciążliwe dla dzieci (zresztą dla dorosłych również). Na szczęście wiele miejsc jest klimatyzowanych, a chodniki często zadaszone.

Iran z 2,5-letnią Helą

Majówka z dzieckiem okiem weekendowi.pl –Iza, Mariusz, Helenka i Idalia

Iran z dziećmi to temat trudny nie tylko dla Ciebie, ale przede wszystkim dla otoczenia – Twoim bliskim trudno będzie zaakceptować już to, że sami się tam wybieracie, a jeszcze z dziećmi? Spodziewajcie się głosów sprzeciwu, protestu lub przynajmniej pukania się w czoło. Jeśli sami macie wątpliwości, to absolutnie się im nie dziwimy, bo wyjazd do Iranu to podróż w nieznane. A jednak z całego serca polecamy, także z dziećmi.

W Iranie spędziliśmy 2,5 tygodnia w 2016 roku. Hela w tym czasie miała 2,5 roku. Podczas naszego pobytu udało nam się obejrzeć większość najważniejszych atrakcji. Byliśmy w Teheranie, świętym mieście Kom, w KaszanieIsfahanieJazd (które chyba urzekło nas najbardziej), dojechaliśmy też do miasta Bam oraz do Sziraz.

Irańska przygoda

Czy było trudno? I tak, i nie. Największą trudnością związaną z podróżowaniem po Iranie jest niepewność i brak możliwości długofalowego zaplanowania wyjazdu. Hotele? Te dostępne w internecie są zazwyczaj bardzo drogie. Nie bardzo da się też rezerwować z wyprzedzeniem transport.

Choć brzmi to jak szaleństwo – po prostu daliśmy się ponieść i zaufaliśmy miejscowym. Z przewodnikiem “Lonely Planet” w ręku szukaliśmy noclegów, czasem fajne miejsca polecali nam sami Irańczycy, którzy praktycznie cały czas byli wobec nas niezwykle pomocni i uczynni.

Podobnie było z transportem. Po Iranie poruszaliśmy się prawie wyłącznie autobusami (z wyjątkiem nocnego połączenia pociągiem Kaszan-Jazd) – bardzo wygodnymi, z dużymi i wygodnymi lotniczymi fotelami. Do tego dobrym zwyczajem jest, że na pokładzie pasażerowie dostają wodę i paczuszkę pełną batoników, ciasteczek i innych słodkich przekąsek. Dla dziecka raj 😉

Irańczycy

Zagrożenia? Z naszej perspektywy – brak.

Jedyną odrobinę “trudniejszą” sytuację mieliśmy w Iranie z taksówkarzami, którzy bardzo głośno i niemal na wyścigi polecali nam swoje usługi – jeden chyba nawet złapał mnie za plecak. W takiej sytuacji wystarczy być po prostu stanowczym.

Za to jeśli kiedykolwiek mieliśmy problem np. z kupieniem biletu w kasie, zawsze znajdował się jakiś (najczęściej młody), Pers, który służył nam pomocą.

Przygotujcie się natomiast, że jako “biali” Wy i (zwłaszcza) Wasze dzieci będą wzbudzały ogromną ciekawość miejscowych: będą mlaskać, cmokać, chwytać za policzki, próbować robić zdjęcia, co z pewnością będzie miłe, ale na dłuższą metę, męczące.

Kazachstan – przygoda 4×4 z 4-letnią Zosią

Majówka z dzieckiem okiem bylenachwile.pl – Agata, Łukasz i Zosia

Kazachstan, Uzbekistan czy Kirgistan były dla nas miejscami, o których myśleliśmy od wielu lat, ale problemy z wizami, drogie bilety oraz brak informacji nie zachęcały do wyjazdu.

W 2018 roku Kazachstan nareszcie zlikwidował dla Polaków wizy, a bilety można było znaleźć w dobrej cenie. To pomogło w podjęciu decyzji o wyjeździe. Nasza czteroletnia córeczka była już zaprawiona w wyjazdach dalszych i bliższych więc nie mieliśmy tutaj obaw.

Kazachstan 4×4

Zdecydowaliśmy się na wynajęcie samochodu 4 x 4 dzięki czemu mogliśmy dojechać wszędzie, gdzie tylko chcieliśmy. Infrastruktura turystyczna na miejscu słabo działa więc warto być dobrze wyposażonym w jedzenie i kuchenkę turystyczną. Dzięki temu jesteśmy niezależni, ale również czeka nas większa przygoda. Do tego jazda samochodem 4×4 w takim terenie była dla nas nowością i im większa kałuża tym więcej było radości.

Kazachstan – co musisz zobaczyć

Podczas naszego pobytu objechaliśmy teren Obwodu Ałmatyńskiego i najbardziej ten region polecamy. Znajdziemy na miejscu wspaniałe góry, liczne kaniony, słone jeziora i rzeki.

  • Park Altyn Emel – ogromny park narodowy, w którym znajdziemy piaszczyste wydmy tzw. „Śpiewającą wydmę” oraz kolorowe, piaskowe góry Aktau.
  • Kanion Szaryński i Kanion Księżycowy – tzw. Mały Kanion Kolorado. Wspaniałe formacje skalne wyżłobione przez rzekę Szaryn.
  • Kegen i okolice z jeziorem Tuzkol – miejscowość na wysokości ok. 1700 m n.p.m. otoczona ze wszystkich stron pięknymi, ośnieżonymi górami. Do tego sąsiednie wioski wciśnięte pomiędzy pagórki oraz słone, górskie jezioro Tuzcol na wysokości 1950 m n.p.m. z widokiem na ponad 7 tysięczne szczyty górskie.
  • Saty oraz jeziora Kolsai i Kaindy – miejscowość otoczona górskimi łańcuchami oraz poprzecinana korytem rzeki jest miejscem wypadowym do okolicznych jezior. Keindy przyciąga turystów turkusową wodą, z której wystają pnie drzew. Natomiast Kolsai to aż trzy jeziora górskie.

Warto jedynie pamiętać, iż na próżno szukać w Kazachstanie atrakcji dla dzieci. Tam jedzie się w innym celu – dla natury, spokoju i przestrzeni.

***

Tekst majówka z dzieckiem powstał dzięki Adamowi z wyjazdowo.com, Kamili z readyforboarding.pl, Izie z weekendowi.pl i Agacie z bylenachwile.pl. Dziękuję za podzielenie się swoimi wrażeniami.

***

Leave a Comment

Używamy ciasteczek. Zgadzam się